Sesja Rady Miasta to poważne miejsce, poważne i ważne. W tym miejscu zbierają się radni wraz prezydentem Legnicy…
…no właśnie, Legnicy i Legniczan. Zadaje się myśleć, że prezydent reprezentuje każdego Legniczanina. Pani przewodnicząca Karolina Jaczewska-Szymkowiak nawet sama stwierdziła, że prezydent wysłucha każdego…
…każdego ? Serio, każdego ?
Otóż nie każdego, wysłucha tylko tych którzy są przychylni poglądowo. Daje to drogę do zapytania - czy prezydent jest prezydentem każdego Legniczanina, czy potrafi się dostosować do sytuacji nie patrząc poglądowo na sprawę petenta ? Czy tylko wysłucha tych Legniczan, którzy są mu przychylni i nie naruszają spokoju jego własnego folwarku.
Na dzisiejszej sesji rady miasta, Przedstawiciel Narodowej Legnicy jak i Legniczan -dokładnie 2300 Legniczan którzy się podpisali, miał odczytać petycję. Radny Rafał Rajczakowski zgłosił wniosek formalny o odczytanie petycji, niestety, większość rady wiadomej opcji głosowała przeciw. Radny Adam Wierzbicki próbował solidnymi argumentami ratować sytuację i pomóc w odczytaniu. Również nie dało to efektu. Podburzyło to już zaognione nerwy mieszkańców. Każdy z przybyłych miał nadzieję na przychylne przyjęcie tak ważnej instytucji, jak Rada Miasta Legnica. Padły w kierunku prezydenta słowa “Hańba”, “tchórz”, “prywatny folwark” i wiele, wiele innych .
Robert Stachera miał odczytać petycję, odczytał…
…odczytał podczas przerwy, bo podczas obrad mu nie pozwolono, pan prezydent uciekł wraz z obstawą boczną, czyli pozostałymi prezydentami Legnicy…jak zwał tak zwał. Tak naprawdę już nie wiadomo kto pełni jakie obowiązki, to skomplikowane, tylko pan Kupaj potrafi to zrozumieć i wytłumaczyć.
Cyrk był zacny, a bilety kosztują bagatela uposażenie tychże radnych. Pierwszy rząd i się nie zawiodłem. Zawiedli się jednak mieszkańcy, ci którzy wierzyli że pomimo wyboru większości, pomimo demokracji, mają jakiegokolwiek prezydenta, nie mają. Prezydent jest arogancki jeśli chodzi o Legniczan odmiennych poglądów, samemu propagując tendencyjne postrzeganie jego własnego miasta. Rada miasta większością przejęła możliwość rządzenia samodzielnie Legnicą, Legniczanami i wykluczyła z automatu odmienność poglądów. Poglądów mieć nie można. Można za to wierzyć, że prezydent jest prezydentem Legnicy, ale czy Legniczan ? Niestety, ale dla część Legnicy prezydenta nie ma.
Problem z petycją, problem z poglądami, natomiast stanowisko części rady i prezydenta, wręcz nakłaniające do ich postrzegania. Prezydent, choć kontuzjowany miał na tyle odwagi by postawić do pionu starszą panią, Legniczankę, zaniepokojoną obecną sytuacją. Pokazał męskość na najwyższym poziomie. Był odważny. Zrugał nieposłuszną i głodną wypowiedzi leciwą kobietę…
…tak się ustawia do pionu, drodzy Legniczanie. Pan Kupaj pozwolił sobie nawet pomówić Roberta Stacherę, zniesławić i publicznie obrazić. Czy tak robi prezydent ?
Jesteśmy podzieloną Legnicą, ale czy możemy liczyć na włodarza ? to bardzo ważne pytanie. Dzisiejsza sesja pokazała, że nie, stanowcze NIE. Nie możemy liczyć na przychylność Rady Miasta. Nie możemy liczyć na prezydentów, jeśli mamy odmienność poglądów.
Wyszedłem zniesmaczony…ale czym ? tym, że były większe problemy ? choćby i pień drzewa, który daje dom robaczkom i komarom ? bo i takie problemy padły. Tym, że LBO zmienia granice ? Tym, że pan Kupaj ma ludzi od chusteczek ? Nie …tym że Legnica nie ma prezydenta z prawdziwego zdarzenia, prezydenta całości Legnicy, nie tylko ulubionej części. Chciałoby się pomarzyć o takim włodarzu, ale cóż, mamy cośmy wybrali.








