Loading...

  • Fri, Aug 2026

Dariusz Potyczka: Równe prawa należą się każdemu obywatelowi

Dariusz Potyczka: Równe prawa należą się każdemu obywatelowi

  1. sesja Rady Miejskiej Legnicy, która odbyła się 29 czerwca 2026 roku, przyniosła nie tylko głosowanie nad wotum zaufania dla prezydent miasta, ale również gorącą debatę, liczne emocje oraz wzajemne oskarżenia. Jak opisywali uczestnicy i część radnych opozycji, obrady przebiegały w napiętej atmosferze, a dyskusji towarzyszyły zarzuty dotyczące sposobu prowadzenia sesji oraz kultury debaty publicznej.

W trakcie obrad pojawiły się także wypowiedzi odnoszące się do osób obecnych na sali, w tym Dariusza Potyczki, działacza społecznego związanego z Ruchem Obrony Granic. To właśnie te słowa stały się podstawą opublikowanego przez niego oświadczenia.

Oświadczenie Dariusza Potyczki

Dariusz Potyczka poinformował, że odbiera publiczne wypowiedzi wiceprezydent Aleksandry Krzeszewskiej jako naruszające jego dobra osobiste.

W opublikowanym oświadczeniu napisał:

„Stanowczo oświadczam, że odbieram je jako naruszające moje dobra osobiste, w szczególności moje dobre imię, godność oraz reputację.”

Podkreślił również, że jego obecność podczas sesji oraz działalność społeczna mieszczą się w granicach prawa i nie powinny stanowić podstawy do publicznego dyskredytowania.

Jak zaznaczył:

„Jako osoba prywatna i obywatel Rzeczypospolitej Polskiej mam prawo do wyrażania swoich poglądów, uczestniczenia w życiu publicznym oraz działalności społecznej w granicach obowiązującego prawa.”

Zdaniem autora oświadczenia szczególnie istotne jest to, że wypowiedzi padły z ust osoby pełniącej funkcję publiczną.

„W mojej ocenie przedstawienie mnie w sposób stygmatyzujący i poniżający mogło wywołać u opinii publicznej fałszywy i krzywdzący obraz mojej osoby, narażając mnie na utratę zaufania społecznego, hejt oraz publiczne znieważanie.”

Wezwanie do przeprosin

W swoim oświadczeniu Dariusz Potyczka wezwał Aleksandrę Krzeszewską do:

  • sprostowania wypowiedzi dotyczących jego osoby,
  • opublikowania publicznych przeprosin,
  • zamieszczenia przeprosin na oficjalnych profilach w serwisach X i Facebook,
  • opublikowania przeprosin w lokalnym medium, w którym rozpowszechniano informacje dotyczące sprawy.

Wyznaczył siedmiodniowy termin na wykonanie tych działań.

Jednocześnie zapowiedział, że w przypadku braku reakcji będzie dochodził ochrony swoich dóbr osobistych na drodze sądowej.

Jak podkreślił:

„Nie dążę do eskalacji sporu. Oczekuję jedynie poszanowania praw każdego obywatela, rzetelności w debacie publicznej oraz odpowiedzialności za słowo, szczególnie ze strony osób sprawujących funkcje publiczne.”

Na zakończenie swojego oświadczenia napisał:

„Moje dobre imię, godność oraz prawo do uczciwego traktowania nie podlegają negocjacjom.”

Burzliwa atmosfera obrad

Według relacji przedstawionej podczas sesji oraz opisów uczestników, obrady były pełne emocji. Część radnych opozycji zwracała uwagę na nierówne traktowanie uczestników debaty, wskazując m.in. na przypadki przerywania wypowiedzi, wyłączania mikrofonu oraz odmienne standardy stosowane wobec przedstawicieli większości i opozycji. Pojawiały się również zarzuty dotyczące personalnych uwag kierowanych do radnych i mieszkańców obecnych na sali.

Sprawa oświadczenia Dariusza Potyczki jest kolejnym elementem dyskusji, jaka wywiązała się po czerwcowej sesji Rady Miejskiej Legnicy. Obecnie pozostaje oczekiwać, czy dojdzie do publicznego odniesienia się przez Aleksandrę Krzeszewską do przedstawionych zarzutów oraz czy strony podejmą próbę rozwiązania sporu poza drogą sądową.