Radna Jolanta Kowalczyk w trakcie sesji Rady Miasta Legnica zwróciła uwagę na kwestię Jarmarku Staroci oraz ewentualnego konfliktu z Jarmarkiem Świątecznym. Jak wszystkim wiadomo, Jarmark Staroci znacznie się rozwinął od swojego pierwotnego kształtu. Zyskał renomę i zaczął przyciągać wystawców oraz kolekcjonerów z różnych stron. Radna nie była świadoma, że porusza kontrowersyjny temat. Temat niby niewielki, ale zdania są bardzo podzielone.
-Skończyło się obecnością Straży Miejskiej, obecnością Policji. Tam chodziło to, że nie mogli wjechać na rynek, nie mieli tego pozwolenia - poruszyła temat radna Kowalczyk podczas Sesji.
Aleksandra Krzeszewska odpowiedziała - Ja byłam wczoraj obecna na jarmarku i nie widziałam żadnej kolizji, nie widziałam przepychanek. Jeżeli chodzi o obecność Straży Miejskiej i Policji - oni byli przez trzy dni. To było naturalne bo oni dbają o bezpieczeństwo ludzi odwiedzających ten Jarmark.
-Jeżeli chodzi o kwestie wjazdu na rynek, zawsze jest to regulowane w ten sposób, że organizator Jarmarku Staroci zgłaszał do nas listę pojazdów z numerami rejestracyjnymi. Jeżeli nie dopełnił tej formalności, to samochody nie miały zgody zarządcy na wjazd do rynku…te wszystkie osoby powinny posiadać zgodę i o taka zgodę zazwyczaj organizator Jarmarku występował - tłumaczył Prezydent Legnicy Maciej Kupaj.
- Jak był jakiś konflikt mówiąc wprost, ktoś nielegalnie próbował wjechać na płytę rynku nie posiadając odpowiedniego zezwolenia. - dodał Prezydent.
Dowiedzieć się można było, że wjazd na rynek jest możliwy tylko posiadając odpowiednie czasowe zezwolenie…
…co innego mówią wystawcy Jarmarku staroci, co innego mówi Towarzystwo Miłośników Legnicy, co innego mówi Straż Miejska.
Straż Miejska w odpowiedzi na zapytanie redakcji odpowiada, cytuję :
- Straż Miejska nie uczestniczy w procesie planowania i organizacji tego typu imprez i nie miała żadnej wiedzy o możliwości zaistnienie konfliktu pomiędzy dwoma Jarmarkami. Za ich prawidłowy przebieg odpowiadają w granicach udzielonych im zezwoleń organizatorzy.
- „Jarmark Staroci” -Towarzystwo Miłośników Legnicy „Pro Legnica”
- „Legnicki Jarmark Świąteczny” – Legnickie Centrum Kultury
Za porządek odpowiadali organizatorzy oraz zewnętrzna firma ochroniarska. Funkcjonariusze Straży Miejskiej nie byli delegowani do pilnowania ewentualnych napięćpomiędzy Jarmarkami. Nasze zadania, jak przy każdym Jarmarku, polegały na kontroli przestrzegania warunków zezwoleń na wjazd w obszar objęty znakiem B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach), wydanych przez Referat Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego Urzędu Miasta Legnicy.
Żaden z uczestników Jarmarków nie został ukarany mandatem
W dniach, w których odbywa się jarmark zostają zdjęte ograniczenia techniczne (słupki). Wjazd na „płytę rynku”dla pojazdów posiadających zezwolenia jest swobodny i nie odbywa się na zasadzie wpuszczania bądź nie wpuszczania.
Pozdrawiam
st.insp. Jacek Śmigielski
Udało się naszemu redaktorowi dotrzeć do wystawców. Zdanie jest zupełnie inne niż podaje pan Prezydent czy Straż Miejska. Wystawcy uważają, że :
- Przychodzi ta niedziela, niedziela Jarmarku Staroci i każdy posiadający opłacone miejsce wjeżdża do rynku. Prawda jest taka, że Straż Miejska nigdy nie wystawiała mandatów, nie było takiej sytuacji. Przecież my jako wystawcy przyczyniamy się do swoistej promocji miasta w jakimś ułamku. Opłaty nie są kolosalne, niewielkie wręcz. Nie mogło być sytuacji wjazdu bez opłaconego miejsca. Funkcjonariusze SM najpierw chodzili i krzyczeli “…proszę wyjechać, tu nie wolno parkować!” Zrobili dwa może trzy kółka i zaczęli walić mandaty. Wiadome jest, że ludzie zaczęli się buntować, wtedy funkcjonariusze SM przez krótkofalówki wzywali wsparcie Policji.
Mamy także oświadczenie Towarzystwa Miłośników Legnicy, pokrywające się z tym co wystawcy nam opisali.
" W związku z pojawiającymi się publikacjami i komentarzami dotyczącymi braku styczniowej edycji Jarmarku Staroci, Towarzystwo Miłośników Legnicy przedstawia swoje stanowisko.
Towarzystwo Miłośników Legnicy nie zwlekało i nie zwleka z dopełnianiem formalności związanych z organizacją Jarmarku Staroci. Od dłuższego czasu prowadzimy rozmowy i uzgodnienia dotyczące zmian organizacyjnych, które mają wpływ na sposób przygotowania wydarzenia oraz jego ramy formalne.
Prowadzone prace mają na celu uwzględnienie zmian administracyjnych, które wpływają m.in. na sposób składania wniosków, zakres odpowiedzialności organizatora, aspekty bezpieczeństwa wydarzenia oraz zapisy regulaminu, które muszą być spójne z obowiązującymi i planowanymi rozwiązaniami. Proces ten obejmuje uzgodnienia prowadzone na kilku poziomach, z udziałem Urzędu Miasta, Zarządu Dróg Miejskich oraz Towarzystwa Miłośników Legnicy.
W toku tych ustaleń konieczne było uwzględnienie dodatkowych kwestii formalnych, co wpłynęło na wydłużenie procesu uzyskania wymaganych decyzji administracyjnych. W konsekwencji nie było możliwe uzyskanie pozwolenia na organizację jarmarku w styczniowym terminie.
Mając na uwadze odpowiedzialność wobec kupców, wystawców i odwiedzających, podjęliśmy decyzję o czasowym wstrzymaniu wydarzenia do momentu ustalenia i zatwierdzenia jasnych zasad organizacyjnych oraz nowego regulaminu.
Jarmark Staroci od lat jest ważnym elementem życia miasta i zależy nam na jego kontynuacji w stabilnej, przejrzystej formule. Jednocześnie apelujemy o rzetelność w przekazywaniu informacji oraz unikanie niepotwierdzonych interpretacji w przestrzeni internetowej.
O terminie kolejnej edycji poinformujemy po zakończeniu trwających uzgodnień "
Towarzystwo Miłośników Legnicy
Miasto także wydało oświadczenie.
„Tak samo jak Wy jesteśmy zaniepokojeni brakiem Jarmarku Staroci w styczniu! Organizatorem jarmarku jest Towarzystwo Miłośników Legnicy, nie Miasto Legnica. Z naszej strony dopełniliśmy wszelkich starań, aby wydarzenie się odbyło. Informacje, że „miasto blokowało wydarzenie” są nieprawdziwe. To Organizator zwlekał z dopełnieniem formalności ale po rozmowach zgodziliśmy się aby bez problemu zostały uzupełnione po jarmarku. Zwrócimy się o informację w tej sprawie od organizatora i w przypadku dalszej zwłoki miasto przejmie na siebie organizacje jarmarku.".
Jarmark Staroci zaciekawił rozwijający się ostatnio medialnie Bartoszów. Pytanie tylko dlaczego taka rozbieżność w kwestii ostatniego Jarmarku. Kto prawdę mówi, kto zaś stara się manipulować ? Martwi także, że jest tak wielu chętnych by to przejąć - "w przypadku dalszej zwłoki miasto przejmie na siebie organizacje jarmarku"…
…no cóż, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi.
zdj. Marcin Wysocki
opr. Bartłomiej Pakos, Marcin Wysocki









