W ZESZŁYM ROKU KLĘSKA URODZAJU… 
A TERAZ? 

Pamiętacie, co działo się jesienią z polską papryką?
A dziś?
W jednym z dużych, zagranicznych sklepów działających w Polsce leży papryka
I naprawdę ktoś chce nam wmówić, że to ma sens?
Że to jest „rynek”, „ekonomia”, „normalność”?
teraz płacimy więcej za import, który nigdy nie powinien wyprzeć lokalnej produkcji.
Ile z nich sprzedawanych jest poniżej kosztów produkcji,
a potem zastępowanych drogim importem?
Gdy wiedzą, że ich praca nie ma pokrycia w uczciwej zapłacie,
a konsument płaci coraz więcej – tylko nie im?
To nie jest wolny rynek.
To jest brak odpowiedzialności, brak strategii i brak szacunku dla ludzi, którzy karmią ten kraj.
jutro nie będziemy mieli czego bronić.








